Pierwsze dni w przedszkolu dla wielu maluchów były trudne: rozstanie z mamą, łzy, tęsknota. Początki są
zawsze trudne, nawet dla rodziców. Jednak już w drugim tygodniu łzy zniknęły a pojawił się uśmiech, chęć spotkania z zabawą, piosenką, książką, rówieśnikami a nawet z leżakiem. Czas spędzany w przedszkolu był pierwszym doświadczeniem, zdobywaniem nowych umiejętności, usamodzielnianiem się. Spacer po przedszkolu, odwiedzanie starszych przedszkolaków był okazją do pozbycia się obaw i lęku. Dzieci poznały swoją salę, zasady obowiązujące w grupie przedszkolnej, rozpoznawały swój znaczek z szatni, uczyły się
samodzielnie korzystać z łazienki, myć ręce, ustawiać w kole, tańczyć, śpiewać krótkie piosenki, słuchać 
bajek, ustawiać się w pary, spacerować, zjadać różnorodne potrawy,a przede wszystkim współdziałać w grupie przedszkolnej. Dzieci poznały misia, którego same nazwały Komek. Co dzień miś siedząc u grzecznego przedszkolaka na kolanach słucha bajek, a na weekend wędruje do ich domu, gdzie słucha wybranej przez dziecko bajki. Pierwsze spacery po osiedlu też były ciekawe. Trzymając dłuuuuugiego węża i w odblaskowych kamizelkach wędrówki były bezpieczne. Można było obserwować drogę do
przedszkola, zmiany w przyrodzie, poznać naszą „małą ojczyznę”. Dzieci poznały też trudną pracę policjanta i chętni mieli okazję przymierzyć strój
policjanta. Miesiąc zakończył się Dniem chłopaka. Każdy chłopak w naszej grupie dostał koronę i lizaka.