W dniu dzisiejszym, w naszej grupie było nieco inaczej. Zajęcia z dziećmi prowadziła mamusia
Tadeusza. Było bardzo ciekawie. Zabraliśmy się do kiszenia kapusty. W końcu nasz przyjaciel Kolczasty Jeżyk, w swojej norce, w kąciku przyrody zgromadził na zimę jabłuszka, więc i my zaczęliśmy robić zimowe zapasy. Nasz miły gość, do zajęć przygotował się wspaniale. Oglądaliśmy więc przyniesione główki kapusty, marchewkę, kminek i potrzebne przyprawy. Poznaliśmy przy okazji nasiona kminku, były pachnące i nawet nam smakowały.
Zabraliśmy się wszyscy do pracy, bo każdy miał tu co robić. Najpierw poszatkowaliśmy kapustę nożem, dodaliśmy przyprawy, a najfajniejsze było to, że sami w gumowcach owiniętych folią spożywczą ugniataliśmy ją nogami w dużej misce. Później do słoików i czekamy aż się ukisi.
Na pewno będzie nam smakować, bo najlepsze jest to, co zrobimy sami.
Bardzo dziękujemy mamusi Tadzia, ale to nie koniec naszych wspólnych zajęć.