W poprzednim tygodniu w grypie IV było dość gwarno. Wszyscy przynosili co mogli, by wspólnymi siłami zorganizować pracownię krawiecką.
Były tu różne nici, tasiemki, centymetry i naparstki. Były ciekawe aplikacje, gumki, wstążeczki i kolorowe guziki różnej wielkości. Dziewczynki, jak przystało na panie krawcowe zabrały się do przeglądania materiałów, a że Sylwester za pasem, starały się dobrać coś atrakcyjnego i godnego wielkiego balu. Chłopcy zajęli się przeglądaniem katalogów oraz pomocą przy zdejmowaniu miary. Pracownia krawiecka okazała się bardzo ciekawym miejscem do wspaniałej zabawy. Dzieci poznały tajniki pracy pani krawcowej. Poznały więc podstawowe szwy, które potem w zabawie dowolnej odtwarzały ruchem na podłodze. Największą jednak atrakcją okazała się być prawdziwa, eklektyczna maszyna do szycia, z której dzieci mogły korzystać pod „okiem” nauczycielki.